Nieprzepracowana trauma.

Rozmawiałem ostatnio ze swoją bliską znajomą o tym, jakie spustoszenie w psychice powoduje bardzo bolesne doświadczenie z przeszłości (trauma), które jest nieprzepracowane w późniejszym życiu. Ona sama doświadczyła tego, będąc z taką osobą w związku małżeńskim. Jakie są konsekwencje nieprzepracowanej traumy?

  • niemożność budowania zażyłej więzi z bliską osobą
  • odcięcie od emocji i życie w swoim świecie
  • ciągłe poczucie zagrożenia i bycia przygotowanym na atak innych
  • przymus nadmiernego chronienia siebie
  • interpretowanie zachowań innych w kluczu wrogości
  • obwinianie innych za swe złe samopoczucie
  • skłonność do kontrolowania innych, co jest destrukcyjne dla relacji i często bywa źródłem przemocy

Z taką osobą nie da się żyć. Zabiera wolność sobie i innym i przenosi swój ból na bliskich. Konsekwencje tego są opłakane – w przenośni i dosłownie – rujnuje się relacje przez przedmiotowe traktowanie i przekazuje się traumę na młodsze pokolenie. Tu nie ma życia, ucieszenia się sobą i drugą osobą, To psychiczna śmierć.

Trafna informacja zwrotna będzie mile widziana.

Jeden z moich kolegów, któremu poleciłem zaangażowanie się w pracę jako dostawca Uber Eats, zadzwonił dziś do mnie dwa razy. Od dłuższego już czasu próbuje wystartować z pracą, ale ciągle napotyka na drodze jakieś przeszkody. Za każdym razem, kiedy rozmawiamy wylewa z siebie hektolitry złości na pracujących na Infolinii Ubera a potem oskarżenia zataczają coraz szerszy krąg, włączając to członków rodziny. Po dzisiejszych rozmowach postanowiłem podzielić się z nim moimi spostrzeżeniami, które może również i Ciebie zainspirują do pozytywnej zmiany w swoim życiu. Napisałem do niego dłuższego smsa, którego zamieszczam poniżej.

Moje spostrzeżenia Stary:

1. Poprzez agresywne słowa wzbudzasz w ludziach nieprzyjemne uczucia (lęk, złość), co z pewnością skłoni ich do unikania kontaktu z Tobą a przez to będzie generować w Tobie poczucie odrzucenia.

2. Potrzebujesz odzyskać poczucie sprawczości nad swoim życiem, zadbać o swoją potrzebę autonomii niezależności.

Co za tym idzie:

3. Dopóki innych będziesz obwiniał za swe frustracje nie odnajdziesz spokoju i zadowolenia. Twoje szczęście zależy od Twego wewnętrznego pozytywnego nastawienia a nie od tego, co zewnętrzne.

4. Nie jesteś odpowiedzialny za emocje jakie się w Tobie pojawiają, ale jesteś odpowiedzialny za to, co z tymi emocjami zrobisz. Zawsze masz wybór,  żeby wykorzystać je twórczo lub destrukcyjnie.

5. Kiedy przestaniesz grać w grę: Winny – Oskarżyciel, zaczniesz interpretować sytuacje życiowe w ich realnym świetle, tj. jako okazje do Twego osobistego rozwoju. 

Tworzenie więzi – moc afirmujących komunikatów.

Chciałem się dziś z wami podzielić tym, co najistotniejsze w moim życiu. Chodzi o tworzenie więzi. To temat, który leży mi na sercu i ciągle powraca jak bumerang. Dopomina się, poprzez konkretne wydarzenia, żeby się nim zająć. Od pewnego już czasu noszę się z realizacją pomysłu na cykl wpisów – w formie pisanej lub mówionej – o znaczeniu więzi w naszym życiu.

Piękna bliskiej więzi z ukochaną osobą mogę teraz doświadczać w swym życiu na co dzień W ostatnim czasie przeżywałem trudny okres. Przed świętami miałem stłuczkę samochodem, którego używałem jako narzędzia pracy, dostarczając klientom jedzenie z restauracji. Samochód już był bardzo wysłużony. Zastanawiałem się więc czy warto jeszcze w niego inwestować czy sobie odpuścić. 10 stycznia mijał termin przeglądu technicznego i po konsultacjach z mechanikiem uznałem, że nie opłaca już dalej wkładać „kasę” w to auto. Oddałem je na złom.

Druga trudna sytuacja to odmowa zatrudnienia mnie w Stowarzyszeniu, gdzie miałem podjąć pracę jako Asystent Osoby Niepełnosprawnej. Było to dla mnie zaskoczeniem, gdyż wstępnie – na rozmowie kwalifikacyjnej – wypełniłem już wszystkie potrzebne pisma i czekałem tylko na decyzję w jakim wymiarze godzin miałbym pracować. Okazało się jednak, że Stowarzyszenie nie będzie miało wystarczających środków na sfinansowanie mojego zatrudnienia. Te dwa fakty były triggerem nastroju przygnębienia.

Podzieliłem się z moją Ukochaną (celowo nie używam słowa „partnerka”, które kojarzy mi się bardziej z umową handlową, niż z bliską relacją), tym co przeżywałem jako trudne dla mnie. Wtedy zdałem sobie sprawę jak bardzo ważne jest, aby po pierwsze, nie bać się zgłaszać swoje potrzeby ( potrzebuję Twej pociechy i dobrego słowa) i po drugie – nad tym chcę się zatrzymać – obdarzyć drugą osobę pełnym afirmacji komunikatem.

Pozwolę tu sobie zacytować smsa jakiego otrzymałem od mojej Najdroższej w chwilę po tym jak wyjawiłem jej, co przeżywam i czego potrzebuję. Jeszcze chcę nadmienić, że mamy oboje w zwyczaju- zawsze 7-ego każdego miesiąca – przypominać sobie miesięcznicę naszej pierwszej randki.

„Z okazji 16ej miesięcznicy  chcę Ci wyznać, że odkąd jestem w relacji z Tobą to nie czuję tej koszmarnej pustki”.

Byłem dogłębnie wzruszony tym pięknym wyznaniem. Zrozumiałem jak wielką wartość mają słowa ukochanej osoby, która docenia Twą obecność w swoim życiu. Przygnębienie rozwiało się jak dym. Takie słowa są:

  • jak gorące strzały, które podsycają miłość
  • źródłem radości
  • uskrzydlają do pokonywania trudności
  • zbliżają nawzajem do siebie
  • przekonują o naszej wartości

Do dzieła! 🙂

10 sposobów na zafundowanie sobie wisielczego nastroju.

Porównuj się z innymi.

Myśl zawsze źle o sobie.

Podważaj wszystkie swoje osiągnięcia.

Rozmyślaj o tym, co Ci się nie powiodło i obwiniaj innych za swe porażki.

Spodziewaj się, że będzie gorzej.

Karm się negatywnymi treściami z mass mediów.

Narzekaj i skupiaj się na tym czego nie masz.

Wierz, że nie masz na nic wpływu a wszystko zależy od innych ludzi i zewnętrznych okoliczności.

Przebywaj z ludźmi, którzy traktują Cię przedmiotowo.

Rozmawiaj zawsze o tym, co inni mieliby zmienić w swym życiu a nigdy o tym, co Ty sam możesz zmienić.