Lęk ma dwa znaczenia. Które wybierzesz?

Fot. by It’s Proverbs Jones From Dothan

Przeglądając ostatnio „fejsbuka” natknąłem się na obrazek, który przykuł mój wzrok. Jego treść skłoniła mnie do refleksji i dodała energii, jak zastrzyk motywacji. Od dawna już zmagam się z moim lękiem społecznym i jak to w życiu bywa miewam upadki i wzloty. Parafrazując słowa Briana Tracy, nasza droga rozwoju osobowościowego przebiega przez całe życie mniej więcej tak, że robimy dwa kroki do przodu i jeden krok do tyłu.

Aktualnie przyglądam się właśnie moim mechanizmom, które spowalniają mój rozwój. Chodzi generalnie o myśli automatyczne czyli takie, które są nielogiczne, nie mają pokrycia w rzeczywistości i powodują inercję i wycofanie. A na chłopski rozum, po prostu nas straszą. Przesłanie z obrazka „dało mi kopa”, żeby zrobić dwa kroki do przodu.

Oto polskie tłumaczenie tego przesłania:

L-Ę-K
MA DWA ZNACZECZNIA:
Zapomnij o wszystkim i uciekaj
lub
Staw czoła wszystkiemu i wzrastaj

WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE!!!

Podzielę się z Tobą moją refleksją. Dzięki temu przesłaniu dotarło do mnie po raz kolejny, że nie jestem nigdy zdeterminowany lękiem, i że

to ode mnie zależy, co zrobię z tym uczuciem.

To cudowne wiedzieć, że sprawczość odnosząca się do mojego życia jest w moich rękach. Nie muszę szukać wymówek i usprawiedliwiać swoje niedziałanie np. tym, że się boję. Metodą „dwa kroki do przodu i jeden do tyłu” będę poruszał się naprzód swoim tempem, pokonując po drodze wszystkie przeszkody.

Ludzka komunikacja opiera się na dwóch słowach.

Czasami mamy wątpliwości czy to, co robimy ma sens, czy to, w co się angażujemy jest komukolwiek przydatne. Są jednak momenty kiedy wątpliwości rozwiewają się w powiewie szczerej i doceniającej informacji zwrotnej. Właśnie takąż otrzymałem kilka dni temu od mojej znajomej, która napisała mi na Messenger:

Cześć Piotr, wczoraj miałam „zły dzień” ale jak pogoda minął – także bardzo wartościowy Twój filmik o tym był – bo przypomniałam sobie wtedy to i pomogło. Nagrywaj dalej!!!

Niby dwa zadania a tak wiele znaczą. Marshall Rosenberg – twórca Porozumienia Bez Przemocy – twierdził, że ludzka komunikacja opiera się na dwóch słowach: „proszę” i „dziękuję”, które mogą przybrać jakąkolwiek formę wyrazu, często rozbudowaną.

We wiadomości, którą zacytowałem zawiera się owo „dziękuję”. To prosta forma docenienia wysiłku jaki ktoś włożył, aby poprzez swoją pracę wnieść konkretną wartość w życie osoby, która jest jej odbiorcą. Docenianie uskrzydla, sprawia radość i motywuje do tego, aby na przyszłość dać z siebie jeszcze więcej, dać swoje serce. Tak właśnie zarezonowała we mnie wiadomość znajomej. Dziękuję Ci. 🙂

Wpierw musisz wiedzieć czego chcesz.

Czy zdarzyło Ci się mieć wiele super pomysłów? Ja w swoim życiu miałem już ich wiele. A może by tak…. zacząć studiować psychologię, a może by tak zostać artystą ulicznym, a może by tak robić wywiady z ciekawymi ludźmi i wrzucać je na swój kanał, a może by tak…. i tak tysiąc razy. Jedne z nich zostają tylko w głowie, inne na papierze a z jeszcze innymi ruszyłem pierwszym krokiem i na tym pierwszym się skończyło.

I tak sobie dziś mysłałem. Dlaczego ciągle mam tyle niezrealizowanych fajnych pomysłów? Co jest nie „halo”? Usłyszałem w sobie odpowiedź: „Wpierw sam musisz wiedzieć czego chcesz”. Brzmi prosto i banalnie, ale zazwyczaj rzeczy proste są najbardziej sensowne i wartościowe. Ale jak wiedzieć czego się chce? Pytałam sam siebie zaskoczony tym odkryciem.

Odpowiedź nie przyjdzie nagle. To proces.

Proces dojrzewania w nas do decyzji, by była dojrzała. A to co dojrzałe – jak owoc – jest soczyste, odżywia, daje energię. Celem tego procesu jest przekonanie samego siebie, że to, w co chcesz się zaangażować ma sens.

Co mi pomaga w tym procesie?
Po pierwsze – zapisanie sobie swoich przemyśleń. Nie musisz pamiętać o tym, co napisałeś. To, że masz długopis w ręce i kreślisz na papierze litera za literą lub stukasz palcami w klawisze komputera je działaniem, z którym jest skojarzone Twoje myślenie. Kiedy przyjdzie odpowiedni moment to wszystko, co zapisałeś wyświetli Ci się w Twojej wyobraźni jak na ekranie

Po drugie – „gap się w lustro”, którym jest drugi człowiek. Spotykaj się i rozmawiaj z zaufanymi osobami, które rzucą Ci światło z innej kąta i perspektywy na Twoje pomysły. W ich oczach jak w lustrze często odnajdziesz odpowiedzi, których nie odnajdujesz w sobie.

Po trzecie – daj sobie czas. Nie śpiesz się z niczym. Świat się nie zawali. Jeśli chcesz odkryć coś, co będzie wyłącznie Twoje, to potrzebujesz być ze sobą i trawić pozyskane treści.

Po czwarte – … podziel się ze mną Twoimi sposobami 🙂 Możesz tu na blogu w formie komentarza lub na moim fanpage. Będę Ci ogromnie wdzięczny. Dziękuję, że jesteś, że czytasz i … może mnie lubisz 😀

Liryczny powrót :)

Kochani 🙂
Już dawno (ponad 2 miesiące) nic nie napisałem. Pod koniec marca miałem trudny czas w związku z niewiadomą odnośnie mojej pracy. Później kiedy ogarnąłem sprawy zawodowe nie mogłem się jakoś zebrać by wrócić do pisania, ale…. Oto jestem :). WRACAM i to wracam, dzieląc się z wami czymś bardzo osobistym i ciepłym.

Umieszczam poniżej wiersz, który napisałem dla kobiety, z którą aktualnie jestem i która jest moją przyszłą żoną.

Do A.

„Pomyślałem, że Panią kocham”
słowa wydarte wstydowi
w bólu rodzenia
swojego ja

Twoje spojrzenie
ogrzało mą duszę
malując przyszłość
ciepłymi barwami

„Już zawsze będę”
wystarczy by skleić
złamane życie