Ks. Krzysztof Grzywocz – Orędownik duchowości więzi

Dzielę się z Tobą odkryciem człowieka – jak żal, że nie ma go już z nami – który pokazał mi piękno duchowości chrześcijańskiej. Dla mnie stał się wielkim autorytetem i mentorem, orędownikiem duchowości więzi. Identyfikuję się z jego przesłaniem o Bogu i człowieku. Potrafił trafnie nazwać to, co zawsze nosiłem w sercu a co jest istota chrześcijaństwa – spotkanie, więź, przyjaźń ze sobą, z Bogiem, z drugim człowiekiem.
Zapraszam Cię do wysłuchania jego nauczania, które skompilowałem w formie playlisty. Może Ty tez je odkryjesz dla siebie jako skarbiec prawdziwej duchowości i przemieniających życie inspiracji .

Perfekcjonizm podcina skrzydła.

Ponad tydzień temu założyłem vloga „Uwolnij Swe Zasoby” na You Tube. Po wrzuceniu pierwszego filmiku usłyszałem, oprócz wielu zachwyconych głosów, również kilka uwag dotyczących nieodpowiedniego tła i tego, że zbyt rzadko się uśmiecham. Nagrywając, więc kolejny filmik chciałem wziąć to pod uwagę i zrobić to w sposób doskonały. Biegałem, więc po mieszkaniu i szukałem odpowiedniego tła, przestawiałem obrazy, ustawiałem kamerkę i światła, i próbowałem to z tej strony to z tamtej, i ciągle byłem niezadowolony. Nagrałem może z 20 filmików – a raczej początków filmików – i wszystkie skasowałem. Byłem sfrustrowany i jakby obezwładniony tą sytuacją a wewnętrznie dobijał mnie jeszcze głos wewnętrznego krytyka: „Widzisz, nie nadajesz się”, „Nic z tego nie wyjdzie”. Efektem moich końcowych zmagań jest krótki filmik, który pomimo wątpliwości umieściłem jednak na vlogu a znajdziesz go tutaj.

Kiedy jednak ochłonąłem już z trudnych emocji chciałem przeanalizować to wydarzenie, aby wyciagnąć dla siebie jakieś konstruktywne wnioski. Zdałem sobie sprawę, że „chciałem za bardzo” i zacząłem myśleć jakim inni chcą mnie widzieć zamiast być sobą, i co powienienem powiedzieć a nie co chcę powiedzieć. To taki przymus bycia określonym przez wysoko postawione standardy. Po prostu perfekcjonizm zjadł mi siły i mnie osłabił. Uświadomiłem sobie po raz kolejny, że

perfekcjonizm podcina skrzydła i powoduje zniechęcenie. Nie daje Ci przestrzeni na niedoskonałość, a tym samym prawa do rozwoju i uczenia się na swoich własnych błędach.

Są jednak zawsze pozytywne strony każdego doświadczenia. To moje doświadczenie z perfekcjonizmem pomogło mi jeszcze lepiej zrozumieć siebie. Odkryłem u siebie pewną tendencję do dostrzegania bardziej przeszkód niż rozwiązań, kiedy pojawia się problem i uświadomiłem sobie, że wyniosłem to z domu rodzinnego. Kolejnym pozytywnym aspektem jest otrzymane wsparcie. Potrzebujesz wtedy jednak opowiedzieć o swym problemie odpowiedniej osobie. Ja powiedziałem to mojej znajomej, która jest coach`em. Rozmowa z nią mnie bardzo umocniła. Podczas niej zapytała mnie: „A co powiedziałby Ci Twój mentor?Odpowiedziałem: „Bądź sobą i rób swoje”
I z tym Cię zostawiam 🙂