Planowanie codziennych zajęć. To naprawdę działa!

Od dawna intuicyjnie wyczuwałem, że planowanie codziennych zajęć przyczyni się do mojej większej satysfakcji w życiu. Z planem zrobi się więcej i zrobi się to czym rzeczywiście trzeba się zająć. W przeszłości próbowałem już podejmować kilkukrotnie to wyzwanie, ale po pierwszych niepowodzeniach szybko rezygnowałem. Tym razem dzięki lekturze Briana Tracy zawziąłem się i nie odpuszczam już od dłuższego czasu, choć po drodze są potknięcia i porażki.

Tracy twierdzi, że planowanie to jak programowanie siebie na osiągniecie wyznaczonego celu. Nie musimy ciągle myśleć, co mamy zrobić. Z naszej podświadomości wynurzy się potrzebna treść w najbardziej pożądanym momencie. Wczorajsze doświadczenie pokazało mi, że to naprawdę działa.

Jako jeden z punktów planu wpisałem sobie na wieczór – „zrobić zakupy”. Pracuję jako Asystent Osoby Niepełnosprawnej i wczoraj chciałem pobyć trochę dłużej w domu mojej podopiecznej, aby porozmawiać z jej mamą. Do miejsca przeznaczenia i z powrotem do domu przemieszczam się zazwyczaj miejską komunikacją. Byłem przekonany, że autobus mam o 18.19 i nie sprawdzałem czy w rzeczywistości tak jest. Po skończonej rozmowie w drodze na przystanek sprawdziłem w sieci rozkład jazdy i byłem zaskoczony.

Nie uwzględniłem zmiany organizacji transportu. Następny autobus miałem o 18.35. Poczułem lekką irytację lecz nagle uświadomiłem sobie, że mogę przecież konstruktywnie wykorzystać ten czas. Na ekranie świadomości wyświetlił mi się mój zapisany plan. Dotarło do mnie, że mogę akurat w tym czasie zrobić zakupy planowane wcześniej po powrocie do domu.

Szybko podjąłem decyzję i wskoczyłem do Biedronki. Raz dwa zrobiłem zakupy i pomaszerowałem na przystanek. Czułem duża satysfakcję, że dzięki planowaniu udało mi się efektywnie wykorzystać darowany mi czas. Byłem poekscytowany tym, że planowanie naprawdę działa zmieniając nasze podejście do rzeczywistości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *